Kolejna wyprawa mojej żony, no cóż tak to już jest z nami facetami. Tym razem poszło o nowe meble. Stare są jeszcze dobre, ale kto by mnie słuchał.
No więc pojechaliśmy do Gdyni – jakby Wejherowie nie było salonów meblowych??? Są i to jakie, ale teraz trendy jest kupować w Gdyni ( o tym się dowiedziałem 5 minut przed wyjazdem).
Dojazd do Gdyni o tej porze roku to koszmar – dodatkowo jak co roku rozpoczęli remont tego co było remontowane 2 lata temu – polskie realia tak wyglądają, że remonty generalne dróg trzeba powtarzać co dwa lata. Ok jedziemy – docieramy po 45 minutach do centrum Gdyni – bierzemy na tapetę znany pomorski salon mebli Forest Mebel. Duży wybór mebli różnych producentów w jednym miejscu sprawia że ciągną tu tłumy. Jest na czym oko zawiesić. My szukamy mebli tapicerowanych do salonu ( pokoju wypoczynkowego i jadalni w jednym). Zauważam skórzaną sofę w dobrej cenie, testuję ją raz za razem siadając i wstając, tak to jest model w sam raz na mundial
Zostaję jednak porwany do wrzosowej kanapy z dziwnymi poduszkami mogącymi robić za pufy. Widzę tą iskrę w oku mojej kobiety i zaczynam się bać. Kolor zdominował jej spostrzeganie świata, teraz moja kolej na odwrócenie tego terndu – za co sromotnie pewnie mi się dostanie, ale lepsze to niż 6 tyś. wydane na coś co tylko ładnie wygląda. Ostatecznie kupujemy dwa wazoniki i misę na stół do jadalni. Upiekło mi się tym razem. Zapada powoli zmrok – długo tu zabawiliśmy, pora wracać do domu. Polecam meble w Gdyni w salonie Forest Mebel - i nie zapomnijcie że można zamiast wrzosowej kanapy kupić coś skromnego.



